Tak się zastanawiam czy wychowanie ma jakiś wpływ na nasze życie, ale naprawdę “wpływ”. Oczywiste, że coś zostaje z dzieciństwa, ale czy to ma wielki wpływ na nasze życie. Realia się zmieniają, rodzice którzy nas wychowują żyją swoim życiem i na podstawie jego dają rady nam w młodości. Kiedyś to było dobre, teraz chyba to na nic się nie zdaje. Chcemy wychować pociechy na jak najlepszych ludzi, ale czy to jest możliwe? Rodzice mają mało czasu, praca. Młodzi przebywają w otoczeniu różnych rówieśników i nie każdy ma nich wpływ taki jaki byśmy chcieli. To jest chyba nieuchronne. Chyba najlepszym wychowaniem jest życie, ta cała tułaczka. Rodzic spełnia swoje obowiązki, ale to “my” jednak kreujemy swoją drogę. Uważam, że największy wpływ ma postawa do tego wszystkiego. Pozytywne myślenie drogą do sukcesu. Nie oglądajcie dużo tv, wychodźcie z kolegami, imprezujcie bo życie jest zbyt krótkie żeby brać to wszystko na poważnie. Nie zauważysz kiedy a będziesz już chodził o lasce i wspominał swoje życie.. i tak będziesz narzekać, że mogłeś zrobić inaczej. Kochajmy życie i akceptujmy siebie takimi jakimi jesteśmy! Bo za pierony tego nie zmienimy! PEACE!