Chyba jedna z większych spraw w naszym całym życiu. Kiedyś mało znana, dziś na co dzień obmawiana. Czy warto zdradzać? Tak się zastanawiam.. nie jest łatwo odpowiedzieć. Osoba która kocha zdradzi, wiem o tym. Nie ma reguły. Zakładając, że mamy rodzinę, dziecko. Czy zdrada nie jest w tym przypadku czymś samolubnym? Dziecko zawsze będzie potrzebowało obojga rodziców, to czy są wpływa na jego psychikę, dalsze życie. Ale..! ,jeśli partner z którym żyjemy jest kimś innym niż kiedyś, lub my się zmieniliśmy czy jest sens życia z tą niegdyś życiową połówką. Życie w nieszczęściu jest nie życiem, lecz udręką. Jeśli rodzice mają dobry kontakt z dzieckiem, to nawet gdy wspólnie nie mieszkają nie powinni go stracić. Patrząc na to przez wielki pryzmat słowa ŻYCIE, jestem za zdradą, ale nie bierną, lecz za taką która szuka nowego szczęścia. To samo można odnieść do związku bez dzieci, raczkującego w porównaniu do tego w/w.