Tak się zastanawiam czy warto być szczerym, doszedłem do wniosku, że wszystko zależne jest od sytuacji i tak już zostanie. Chcieć powiedzieć prawdę kobiecie na temat jej wyglądu, ubioru, wymowy, mielibyśmy mierne szanse na poderwanie. Wszyscy kraczą, że wolą prawdę niż kłamstwo.. gówno prawda! Ludzie powtarzają wszystko co usłyszą, nie zastanawiają się nad sensem tego, nad odniesieniem do swojego życia. Chore to! Wolę czasem żyć w kłamstwie, niż wiedzieć coś co mogłoby moje dotychczasowe życie zmienić o 180 stopni. Jak to się mówi – “czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal “. Jeśli chodzi o związek to zależy od osoby, jedna będzie zdradzać i nic z tym sobie nie będzie robić, ale drugą będą sumienie gryźć.
Świetny pomysł, ale czy to będzie działać na dłuższą metę?
Czasami jest to takie proste, prawda?
kłamstwo jest już chyba normą w naszym popieprzonym życiu.. człowiek który nie będzie kłamać, to chyba taki, który nie ma znajomych? albo taki, który nie ma co do powiedzenia. jesli nic nie robimy, to raczej nie mamy nic do ukrycia.
szczerość jest łatwa wtedy gdy nie ma żadnego znaczenia, gdy nie myślimy o tym, że jest ona szczera. kłamiąc, zastanawiasz się, czy ktoś się nie zorientuje, że to robisz.
Szczerość teraz jest używana gdy ma jakis cel, korzyść. Swiat chyba zawsze taki byl..